Rogale Świętomarcińskie
Rogal z nadzieniem z białego maku, czyli Wielkopolski przysmak z okazji Dnia Świętego Marcina!
Rogale świętomarcińskie to tradycyjne przysmaki, które goszczą na naszych stołach 11 listopada. Dlaczego taka data? Z czym związane są te wypieki? Rozwiewamy Wasze wątpliwości! Razem z nami dowiecie się wszystkiego o rogalach świętomarcińskich. Podpowiemy również, skąd wywodzą się te tradycyjne przysmaki. Kto wie, może i Wy spróbujecie naszego rogale świętomarcińskie na 11 listopada? Zapraszamy!
Żeby poznać pochodzenie rogali marcińskich, musimy cofnąć się wstecz do pogańskich czasów. To właśnie wtedy składano bogom ofiary z ciasta w kształcie wołowych rogów. Składane w ofierze rogale miały zastąpić zwierzęta. Następnie ta tradycja została zapożyczona przez kościół i połączono ją z postacią św. Marcina, który wspomagał biednych. Co stało się dalej? Dlaczego oryginalne rogale świętomarcińskie to cząstka naszej tradycji? Poznajcie odpowiedzi na te pytania!
Święty Marcin był rzymskim żołnierzem. Pewnego dnia, kiedy wjeżdżał wraz z wojskiem do Amiens zobaczył przy bramie miasta zmarzniętego żebraka. Była zima, na dworze tęgi mróz, a ów człowiek odziany był w liche łachmany. Żal się zrobiło Marcinowi żebraka, odciął więc mieczem połowę swojego żołnierskiego płaszcza – cały swój majątek i podarował go nieznajomemu człowiekowi.
Tak na prawdę ksiądz w parafii św. Marcina zaapelował do wiernych, aby powtarzali poczynania ich patrona, który wspomagał biednych. Jego słowa tak zapadły w pamięci cukiernika Józefa Melzera, że namówił on swojego szefa, aby wskrzesić starą tradycję. Za zgodą przełożonego, upiekł trzy blachy rogali i przyniósł pod kościół. W następnych latach dołączyli do niego inni, aby każdy mógł w ten dzień najeść się do syta. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni otrzymywali go za darmo. Zwyczaj wypieku w 1901 roku przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po I wojnie światowej do tradycji obdarowywania ubogich powrócił Franciszek Rączyński, zaś przed zapomnieniem tuż po II wojnie światowej uratował rogala Zygmunt Wasiński.
Choć tradycja jedzenia rogali marcińskich zaczęła się już dawno temu, to nikt o niej nie zapomina. Wręcz przeciwnie! Poznaniacy i mieszkańcy innych zakątków Polski pielęgnują tę wspaniałą tradycję. Kiedy jemy rogale marcińskie? 11 listopada to data, w której możemy spożywać te wypieki do woli.
Nie próbowaliście tradycyjnych rogali? Pozwólcie, że przybliżymy Wam ich znakomity smak. Rogal świętomarciński powinien być wykonany z ciasta półfrancuskiego i wypełniony słodkim nadzieniem, w którego skład wchodzi między innymi: biały mak. Wierzch rogalików jest polany lukrem i posypany orzechami, np. włoskimi. Ciężko oprzeć się tak dopracowanej recepturze, dlatego 11 listopada każdy powinien sięgnąć po te pyszne wypieki. Niech dzień rogali świętomarcińskich stanie się nowym tłustym czwartkiem! Zgadzacie się?
Zamówcie wygodnie przez naszą stronę internetową z dostawą prosto do domu. Cały proces, od złożenia zamówienia aż po dostawę, krok po kroku opisaliśmy w zakładce Jak zamówić. Poza rogalami znajdziecie u nas pełną ofertę rzemieślniczych produktów od naszych producentów: chleby na zakwasie, pączki, drożdżówki i domowe ciasta, tradycyjne wędliny wędzone na drewnie, gotowe dania kuchni polskiej przygotowywane domowym sposobem, a także inne wyjątkowe wyroby tworzone z pasją i doświadczeniem. Zapraszamy do zakupów i odkrywania prawdziwych smaków rzemiosła.
£5.55
/ 1 szt.
*Gratis pojawi się automatycznie w koszyku po dodaniu minimum 15 sztuk.
Masz pytanie? Napisz do nas!
Przyjmowanie zamówień zostało zakończone i obecnie nie przyjmujemy nowych zamówień.
Wrócimy z nową ofertą po Nowym Roku – wraz z nowymi produktami i kolejnymi rzemieślnikami.
Życzymy spokojnych, rodzinnych Świąt oraz wszystkiego dobrego w nadchodzącym Roku ✨