Do złożenia zamówienia na grubo nadziane pączki pozostało…
Poniżej wybierz, co chcesz zrobić dalej.
KIEDY...
obchodzimy Tłusty Czwartek?
Tłusty Czwartek to święto ruchome. Zawsze wypada w ostatnim tygodniu karnawału i jest ostatnim czwartkiem przed Wielkim Postem, który zaczyna się w Środę Popielcową. Dokładna data Tłustego Czwartku zależy od Wielkanocy. W 2027 roku Tłusty Czwartek przypada 4 lutego. A zamówienia u nas można składać na 3, 4 i 5 lutego — tak, żeby każdy zdążył spróbować.
Historia...
Tłustego Czwartku
Skąd wziął się Tłusty Czwartek? Tradycja Tłustego Czwartku sięga czasów starożytnych. Tego dnia świętowano nadejście wiosny. U Rzymian był to dzień biesiadowania, pełen tłustych potraw i wina. Najczęściej jedzono mięso, a na deser podawano pączki z ciasta chlebowego, nadziewane nie konfiturą, lecz… kawałkami boczku.
Tradycja Tłustego Czwartku
W Polsce tradycja Tłustego Czwartku pojawiła się w XVI wieku. Ten „tłusty dzień” rozpoczynał cały „tłusty tydzień”, pełen zabawy i suto zastawionych stołów. Ludzie chcieli najeść się do syta przed długim, 40-dniowym postem, który wtedy traktowano bardzo poważnie.
Mówiono nawet, że kto w Tłusty Czwartek nie zje pączka, temu w kolejnych miesiącach może się nie układać.
Dawne pączki nazywano „pączkami brzuszastymi” i smażono je na smalcu. Były słodkie, ale często posypywane skwarkami. Były też znacznie twardsze niż dzisiejsze, bo robiono je z gęstego ciasta, bez drożdży. Czasem do środka wkładano migdał albo orzech — a osoba, która trafiła na taki „szczęśliwy pączek”, miała podobno mieć powodzenie przez cały rok.
Co ciekawe, pierwsze pączki bywały też słone: nadziewano je mięsem, boczkiem albo kapustą. Z czasem pojawiły się słodkie wersje z marmoladą i lukrem, bo wierzono, że to, co jasne i błyszczące, przynosi szczęście. W biedniejszych domach, gdzie brakowało tłuszczu, pączki pieczono w piecu chlebowym albo smażono na blasze. Żeby jednak zachować tradycję „tłustego dnia”, podawano je ze skwarkami.
W Małopolsce Tłusty Czwartek nazywano kiedyś „Czwartkiem Combrowym”. Według legendy surowy burmistrz Krakowa, Comber, zmarł właśnie tego dnia. Od tamtej pory krakowskie przekupki urządzały na rynku wesołe zabawy i tańce, zapraszając mężczyzn do wspólnej zabawy — trochę z przekory, a trochę na pamiątkę tamtej historii.
A dziś? Szacuje się, że w Tłusty Czwartek Polacy zjadają ponad 100 milionów pączków. I wygląda na to, że nikt nie zamierza zwalniać tempa.
Niektóre z naszych pączków
Tłusty Czwartek
Jak wygląda na świecie?
Nie tylko my, Polacy, objadamy się słodkościami w Tłusty Czwartek. W innych krajach też świętują, tylko trochę inaczej. W Stanach i w Wielkiej Brytanii jest tzw. Pancake Day, a w Rosji obchodzi się Maslenicę. Zamiast pączków królują naleśniki, placki i racuchy. Podaje się je na różne sposoby: z masłem orzechowym, czekoladą, słodkim twarożkiem, a na koniec wszystko polewa się syropem. Solidnie!
U nas pączki, u nich naleśniki. Każdy ma swoją „tłustą” tradycję.
Słodka tradycja
Jak dziś świętujemy Tłusty Czwartek?
Choć post przed Wielkanocą nie jest już tak surowo przestrzegany jak kiedyś, tradycję Tłustego Czwartku wciąż kochamy i pielęgnujemy. To po prostu ten dzień, kiedy pączek musi być. Inaczej się nie liczy. W Tłusty Czwartek nikt sobie nie żałuje. Pączki, faworki i inne słodkości pojawiają się praktycznie w każdym domu. Według dawnych wierzeń, kto w ten dzień nie zje ani jednego pączka, temu szczęście może uciec w nadchodzącym roku. Jak sama nazwa mówi, ma być tłusto, radośnie i słodko. Dlatego pączek stał się symbolem tego dnia. Więc… weź pączka do ręki i po prostu ciesz się chwilą.



